Skocz do zawartości


Zdjęcie

Mamed Khalidov w "Sengoku"!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

KAM

    Wujek

  • Ekspert
  • PipPipPipPip
  • 3978 postów
  • Pomógł: 8
105
Bardzo Dobra
  • Płeć:Mężczyzna
  • Staż [miesiące]:Płynę od 2008

Napisano Ponad rok temu

Mamed Khalidov w "Sengoku"!
Jeżeli ktoś uważa, że praca menedżera MMA w tym kraju należy do łatwych to jest po prostu w błędzie. Nie lada wyczynem jest zakontraktowanie zawodnikowi pojedynku poza granicami kraju. Jednak gdy już się uda podpisać kontakt okazuje się, że jest jeszcze wiele innych czynników od których zależy ostateczny sukces. W ostatnich tygodnia wiele nie miłych słów przeczytaliśmy na swój temat. Fani MMA na różnych forach sportowych i portalach wręcz zasypywali nas oskarżeniami o brak zaangażowania w załatwianie walk naszym najlepszym fighterom. Najwięcej żalu kibice mieli o Mameda Khalidova. Ubolewali strasznie nad faktem, że zdobywca pasa Międzynarodowego Mistrza Federacji KSW ostatnią swoją walkę stoczył w maju, gdzie jak pamiętamy „zdemolował” weterana „Pride” Daniela Acacio. Postanowiliśmy, że przerwiemy milczenie i wyjawimy wszystkie fakty związane z ostatnimi próbami zakontraktowania dla Naszego czempiona walki poza granicami Polski.
Zwycięstwo Khalidova napawało wszystkich optymizmem, że drzwi do najlepszych organizacji MMA staną otworem. I tak też było. Pierwszymi, do których się odezwaliśmy byli amerykanie z „Affliction”. Włodarze „koszulkowców” byli zainteresowani zatrudnieniem fightera KSW Team, a podpisania kontraktu to tylko kwestia kilku dni. Do porozumienia wreszcie doszło. Poznaliśmy datę występu Mameda oraz nazwisko oponenta. Przeciwnikiem Czeczena z polskim paszportem będzie Atonio Rogerio „Minotoro” Nogueira. Byliśmy zadowolenia z takiego przeciwnika, gdyż jego nazwisko – głównie za sprawą brata – jest doskonale znane w świecie wszechstylowej walki wręcz . Niestety, wszyscy wiemy jak to się zakończyło. Impreza się nie odbyła, Mamed nie wystąpił, a „Affliction” postanowiło, że zamiast organizować zawody przyłączy się do UFC, by dalej kręcić biznes odzieżowy.
Fakt, że nie doszło do występu Mameda w Stanach Zjednoczonych nie zraził menedżerów zawodnika, którzy w dalszym ciągu starali się o kontrakt na walki z zagranicznymi federacjami. I tak oto na horyzoncie pojawiła się Japonia, a konkretnie „Sengoku”. Oznaczało to znów intensywną pracę menedżerską, której finalnym skutkiem będzie pojedynek w Kraju Kwitnącej Wiśni. Rozmowy trwały dość długo i nic nie przepowiadało, że tak nagle dobiegną końca, a sukces będzie oszałamiający.
Dzisiaj rano (13 październik), gdy spałem i śniłem o pięknych, skąpo ubranych Brazylijkach obudził mnie dźwięk telefonu.

– Halo? – odezwałem się zaspanym głosem, nie zerkając nawet na telefon kto dzwoni.
– Cześć, mam dla ciebie ważną informację – usłyszałem w słuchawce głos Martina Lewandowskiego.
– Co się stało? – mruknąłem.
– Stary, jedziemy do Japonii. Podpisaliśmy kontrakt na walkę Mameda w „Sengoku” – wykrzyczał.
– Ale jak to? Japończycy odezwali się do was? – zapytałem.
– Już kilka tygodni prowadzimy z nimi rozmowy, a dzisiaj o czwartej rano dostałem potwierdzenie walki Mameda z Santiago – zakończył Lewandowski.

Słysząc jak przez mgłę słowa: kontrakt, „Sengoku” i Mamed zerwałem się z łóżka jak poparzony. Dobrze słyszałem? Może coś mi się przyśniło? Nie. To wszystko prawda, Mamed Khalidov będzie walczyć na „Sengoku”! Pojedynek fightera KSW Team odbędzie się w „Saitama Super Arena” już 7 listopada..
Japończycy doskonale znają Naszego wojownika, który wzbudza ich respekt. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że przeciwko Mamedowi wystawiają swoje największe działo w osobie Jorge’a Santiago, pochodzącego z Brazylii czempiona tejże organizacji. – Nareszcie Mamed otrzymał szansę zaprezentowania swoich umiejętności w jednej z lepszych organizacji na świecie. Jestem podekscytowany jego pojedynkiem przeciwko Santiago. Jedyną niewiadomą jest, jak zareaguje organizm Mameda na zrzucanie wagi, gdyż musi zgubić około sześciu kilogramów, by zmieścić się w limicie minus osiemdziesiąt trzy. Jednak jestem dobrej myśli – mówi trener Polaka, Szymon Bońkowski. W sztabie szkoleniowym zawodnika jak można było przeczytać panuje atmosfera optymistyczna, a co o swoim występie myśli sam zawodnik?

– Jakie pierwsze wrażenia po podpisaniu kontraktu z japońska organizacją? – pytam Mameda w rozmowie telefonicznej.
– Aaaaaaaaa! – usłyszałem.
– Cieszę się bardzo. Już nie mogę się doczekać jak wyląduje w Japonii i stanę na ringu – dodał.
– Chyba nie trzeba będzie ciebie motywować do jeszcze cięższych treningów? – zapytałem.
– Każda walka motywuje, a szczególnie takie za granicą, gdzie można pokazać się światu z jak najlepszej strony – wyznaje Czeczen.
– A jak wygląda sytuacja z rzucaniem wagi? Nie będzie problemu? – pytam wprost.
– Jeszcze tydzień temu ważyłem dziewięćdziesiąt kilogramów, dzisiaj ważę cztery mniej, a przecież do walki zostało jeszcze trochę czasu. Dam radę – zakończył.

Khalidov jak zwykle podchodzi profesjonalnie do swojego pojedynku. W jego głosie nie było słychać zdenerwowana, zachowuje spokój. Zdaje sobie sprawę, że przed nim życiowa szansa na pokazanie się szerszej grupie kibiców na świecie. Jednak nie wie, że „Sengoku” okazać się może początkiem walk na najwyższym poziomie, bo jego menedżerowie już toczą poważne rozmowy z innymi organizacjami. Jakimi? Pewnie padnie pytanie z ust wielu osób. Na odpowiedź, czy to będzie „Dream”, „Bellator”, a może UFC trzeba będzie jeszcze poczekać.
Artur Przybysz

Dołączona grafika
  • 0



Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017