na szczescie nie obiecywalem sobie zbyt wiele bo i zbyt wiele z tego nie wyszlo.
za mala temperatura zaru(musze poprawic palensiko) i wogle jakos nie tak.
malo warstw i jeszcze mniej koksu. Pozyczylem dzisiaj od sasiadki, bo we wszystkichskladach z materialami opalowymi nagle koks sie skonczyl a dostawa bedzie dopiero pod koniec miesiaca

A po wytrawieniu(dzieki Mrozik :wink: ) wyglada tak:
