Pytanie brzmi jak wy dostosowujecie ciezkosc cwiczen. Czy np. pol cwiczycie na 80 a reszta na 100 czy staracie sie jechac na 100% od poczatku ? Ja szczerze sie przyznam ,ze jak cwiczylem na maksa to strasznie denerwolalo mnie jak jakis leszczyk w szatni wyskakiwal z textem pokroju "ale jestes cienki ja wytrzymalem bez problemu a ty wygladasz jak umarlak" cos w tym stylu to az mna telepalo bo jesli koles uwaza kogos za cienkiego ,dlatego ze ten po treningu na maxa wyglada jak trup a sam oskarzyciel sie obijal to chyba nastepnym razem za jaja powiesze
