Skocz do zawartości


Zdjęcie

SZTYLET czy NÓŻ ??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Juz widze te tlumy napastnikow, ktorzy chodza po ulicach z 7 calowym fajterem. A juz konczac zarty, zobacz sobie na staroindyjski push dagger. Ma te sama wade co 7 calowy fajter - nie da sie go nosic bez zwracania na siebie uwagi do garnituru. Ale chetnie sobie bym taki nabyl :wink:
K_P
  • 0

budo_kobra
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Wiesz co, tak sie składa że mam kilku znajomych, którzy nosza nie tylko 7 calowe fightery ale nawet i kukri :) Sam od czasu do czasu chodzę z jakimś tanto lub PeaceKeeprem I i mogę powiedzieć że jeszcze nikt go u mnie nie przyuważył nigdy 8)
A Indyjski push dagger też bym sobie nabył ale bynajmniej nie do noszenia.
  • 0

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Trudno mi uwierzyc, ze siedmiocalowy nie przeszkadza w skrytym noszeniu, no, ale sa gusty i gusciki.
:wink:
K_P
  • 0

budo_kobra
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Wszystko zależy od sposobu noszenia, wzrostu i stroju. Jak sie trochę pomyśli to da się zabrać to i owo.
8)
  • 0

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Zatem... Cienka bluza sportowa plus jenasy w pracy, albo garnitur, rozpieta marynarka - jak widzisz chodzenie w takim miejscu z 7 calowym ostrzem :wink: ? Mnie przeszkadzal nawet 4 calowy monolityczny fajter. Ujawnila sie (rzadko bo rzadko), ale w zupelnie nie pasujacych do tego okolicznosciach.
A caly czas zdjemowac z siebie i przy wyjsciu nakladac na siebie po prostu nie lubie... U mnie ma byc tak - rano zamontowany i caly czas bez wzgledu na ubior ma byc niewidoczny )albo prawie niewidoczny), ale dostepny.
K_P
  • 0

budo_mmw
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 156 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??

MMW napisał

Jeśli zatem przyjąć, że ma być to narzędzie użyte w sytuacji awaryjnej, możliwie szybko i z możliwie morderczym efektem, nie zaś do pojedynku, w którym dwóch ludzi ustawia się w ringu z wyciągniętymi sztyletami to push-dagger jest b. niebezpiecznym narzędziem i w mojej opinii lepszym niż sztylet czy tym bardziej nóż.

Ale ja nie bije się na noże na ulicy i nie jestem ekspertem, po prostu przymierzałem się do obu typów narzędzi i push-dagger miał dla mnie niezaprzeczalne zalety.


A co jesli w ramach tej sytuacji awaryjnej natkniesz sie na gościa z nozem albo sztyletem??
Ja w tej sytuacji stawiałbym bardziej na posiadacza noża lub sztyletu niż na ciebie z push-daggerem. Kiedy trzymasz p-d to stosunkowo łatow wykonać ciecie na twoją ręke. Chodzi mi o kąt trzymania i brak zadnych osłon typu jakikolwiek jelec itd. dodatkowo p-d jest prawie zawsze krótszy od typowego pełnowymiarowego 7 calowego fightera.


Przeczytaj raz jeszcze, co napisałem powyżej.
  • 0

budo_gwyn
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 825 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:3miasto

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

A tu kilka typów sztyletów głównie późnośredniowiecznych. Część pierwsza tzw. tarczowe, druga 'nerkowce' (ang. ballock dagger) i trzecia u góry po prawej uszate sztylety włoskie (dosłownie wrastają w dłoń przy reversie). Wraz z włoskimi trochę wcześniejszych sprzętów. Można zignorować :) Pozdrawiam
Gwyn
  • 0

budo_xaos
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 52 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z mamy

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??

w zasadzie zbrocza mają za zadanie zmniejszyc mase przy zachowaniu w miare tej samej sztywności głowni i jest to rowniez jakas idea wizualna.

Gdzieś (czy nie w "Rzeźni nr. 5"?) czytałem, że zbrocze jest po to, by zwiększyć wytrzymałość klingi... Miało być skuwane (a nie wyżłabiane czy odlewane czy nie wiem co), czyli zwiększało "gęstość" materiału, zaś raczej nie zmniejszało wagi...
Czy to też należy wrzucić między bajki?
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
nie wnikalem w caly topic wiec sory jezeli cos zostalo juz powiedziane.
zbrocze? ma zwiekszac sztywnosc klingi. ktos twierdzi ze nie?
ok, wezcie sobie plaskownik i ceownik. co wiecej wytrzyma? to raczej oczywiste, na tej samej zasadzie dziala zbrocze. i zmniejsza wage.


hmm, przeczytalem troche wstecz i zauwazylem ze kolega Mrozik juz powiedzial dokladnie to co ja mysle.
  • 0

budo_kaligula
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 889 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??

czyli zwiększało "gęstość" materiału, zaś raczej nie zmniejszało wagi...

oczywiscie kute glownie na pewno sa lepsze od szlifowanych, ale mam rozumiec ze od kucia stal sie spreza jak powietrze, i przy tej samej masie ma mniejsza objetosc??????
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
kaligula: z wlasnego doswiadczenia wiem ze tak nie jest.
zbrocze dziala tak samo niezaleznie czy je wykujesz czy wyszlifujesz.
chodzi tylko i wylacznie o sam profil a nie sposob jego wykonania.
  • 0

budo_kaligula
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 889 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
powiedzialem ogolnie o glowniach, a nie o samym zbroczu - w ramach asekuracji, gdyby ktos zwrocil na to uwage :-) widze ze przynioslo to odmienny skutek ;) natomiast nie sadze zeby stal dalo sie sprezyc ;)
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
bo sie nie da?
mi sie kiedys wydawalo ze sie da, ale pierwsze kilka razy na kuzni mnie oswiecily.
  • 0

budo_kaligula
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 889 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
sprezyc stal? co przez to rozumiesz?
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
ze jak bede kul to wszystko sie bedzie tak ladnie ukladalo, nic nie bedzie wylazic na boki ani sie wyginac...
ale ja naiwny bylem ;)
  • 0

budo_kaligula
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 889 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??

bo sie nie da?
mi sie kiedys wydawalo ze sie da

na oczy mi padlo, i widzialem tam "nie" ;) dlatego sie dopytywalem :)
  • 0

budo_dagorn
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??

w zasadzie zbrocza mają za zadanie zmniejszyc mase przy zachowaniu w miare tej samej sztywności głowni i jest to rowniez jakas idea wizualna.

Gdzieś (czy nie w "Rzeźni nr. 5"?) czytałem, że zbrocze jest po to, by zwiększyć wytrzymałość klingi... Miało być skuwane (a nie wyżłabiane czy odlewane czy nie wiem co), czyli zwiększało "gęstość" materiału, zaś raczej nie zmniejszało wagi...
Czy to też należy wrzucić między bajki?


moje bajki dotyczyly tylko i wylacznie spływania krwi (mamy problemy z czytaniem czy co? a moze ja mam zboczenie do nadinterpretacji) - pokażcie mi delikwenta, który w to wierzy to się pochlastam

A co do tego jak ono powstawało na prawde to sie nie wypowiem, bo nie mam kompetencji. Ja przyjąłem twierdzenie, że w momencie wykonywania zbrocza skuwa się jego powierzchnie ale przez to i poszerza plastycznie boki (to co skuwasz gdzieś musi uchodzić) i wtedy miecznik (a nie psia go mać kowal - od bidy jeszcze płatnerz) zbiera nadmiar tego co uchodzi przy robieniu zbrocza i to jest wlasnie ta redukcja masy chociaz pomimo tego ubijasz strukturalnie stal.
Niech mnie ktoś przekona, że się mylę i skieruje na właściwy tor.

pozdro
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
kiedys kiedy stal byla materialem mniej dostepnym to pewno tak robili.
teraz to chyba lepiej wyszlifowac...
  • 0

budo_dagorn
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
Yo Guldanku!
w dzisiejszych czasach pewnie tak robią jak piszesz.. ale dawniej raczej nie bylo to związane z dostępnością materiałów a technologią. Nie było frezów, a szlifowanie kamieniami.. pewnie - czemu nie, na pewno byla taka możliwość to samo z drążeniem przy pomocy dłut itd. pytanie tylko czy się to opłacało - otóż nie. Kolejna moja koncepcja to - kucie swobodne było najszybszą i najłatwiejszą metodą (pod warunkiem, ze ktoś był odpowiednio wykwalifikowany) obróbki stali. Perfekcje w kuciu osiągali nie dlatego, że tak ma być... tylko dlatego, żeby zmniejszyc czas potrzebny na wykończenie pracy - czysty pragmatyzm. A że przy okazji odkrywali pewne patenty związane z właściwościami stali a to zapewne rzutowało na jakość wyrobu (akurat bije tutaj do mieczy). Podkreślam, że to tylko moje "widzi mi się".
  • 0

budo_guldan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1366 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: SZTYLET czy NÓŻ ??
bardzo sluszne uwagi rzuciles.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017