Walka brzydka, na wyniszczenie, dużo klinczu, mało technicznego boksu, zdecydowanie za mało jak na walke o pas mistrzowski :roll: Kliczko ładnie sobie radził, na punkty wygrywał, w drugiej rundzie mało brakowało a było by KO. W trzeciej rundzie Lewis rozwalił Kliczce łuk brwiowy, przez co w 6 rundzie przerwano walke (TKO). Rozcięcie było naprawde paskudne :? Jednak szkoda że tak się skończyło, bo mogła być duża sensacja. Kliczko zdecydowanie nie był zadowolony, pewnie będzie rewanż :twisted:
Ciekawy moment był jak zeszli do parteru i Kliczko kopnął z ziemi Lewisa, niemal vale tudo :wink:
