W PRL ( lata 70-te, XX wieku ) w naszym klubie chyba jako pierwsi w kraju nauczaliśmy technik Yawarą wg. systemu Jukado. Darek Nowacki, jeden z naszych instruktorów Jukado przygotował nam po kilka wersji przyrządu. Pierwszy to typowy kołek ok. 12 cm. Drugi rodzaj to yawara ze sznurkiem. Jedne z rozwiązań wiązania sznurka podobne było do mocowania w nun chaku, w innym sznurek umocowany był z boku. Trzeci przyrząd to Koppo ( Shobo ) - gdzie sznurek pozwalał na przymocowaniu Shobo do palca środkowego. Nie muszę chyba pisać, że nasze bronie były w stosunku do oryginałów bardzo „ubogie”. Po jednym ze staży we Francji na początku lat 80-tych udało mi się przywieść do Polski kilka rodzajów Yawary. W jednym z czasopism francuskich, chyba „karate Busido” był artykuł o małych japońskich broniach, gdzie pokazane były pięknie rzeźbione yawary. Darek wziął sobie za cel „podrobienie” oryginałów, które zresztą część starej kadry ma do dzisiaj.
Cytat