Skocz do zawartości


Zdjęcie

Musashi vs. Wołodyjowski


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

budo_shabu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3242 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

To jest gdybanie chodzi o to, że nie można takich rzeczy porównywać bo sposób walki samuraja wykształcił się w innych warunkach. Wszystko zależy od poziomu wyszkolenia, psychiki, szybkości konkretnych przeciwników.

Oczywiście, że tak, stąd też mój poprzedni post. Żartobliwy, jakby były wątpliwości jakieś. ;) Ja również uważam, że takowe porównywanie sensu nie ma - choć, jak widać na rozlicznych przykładach, leży u podstaw ludzkiej natury.

Tymniemniej wspomniany test został przeprowadzony. W takich, a nie w innych warunkach. Jego opis zaś wydrukowany był w Budojo (ponownie nie chce mi się szukać, w którym to numerze było). Ja jedynie o tym fakcie informowałem. ;)
  • 0

budo_satorian
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 227 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

sposób walki samuraja wykształcił się w innych warunkach.

Raczej nie szkolili się do walki sami ze sobą :) To raczej porównania typu "katana vs katana" mają mało sensu

Wszystko zależy od poziomu wyszkolenia, psychiki, szybkości konkretnych przeciwników.

Nie tylko. Mistrzowie kendo strzelali o połowę gorzej (bliżej) od Mongołów nie z powodu cech osobniczych, ale z powodu gorszej konstrukcji łuków.
  • 0

budo_lesios
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 119 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

Nie tylko. Mistrzowie kendo strzelali o połowę gorzej (bliżej) od Mongołów nie z powodu cech osobniczych, ale z powodu gorszej konstrukcji łuków.

Chyba kyudo....
  • 0

budo_satorian
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 227 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski
Oczywiście, że kyudo. Ale gafa :oops:
  • 0

budo_shabu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3242 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

Raczej nie szkolili się do walki sami ze sobą :) To raczej porównania typu "katana vs katana" mają mało sensu

A właśnie, że szkolili. Kraj kwitnącej wiśni przez większą część swojej historii ogarnięty był bratobójczymi wojnami domowymi. Japończycy tłukli się ze ze sobą o wiele więcej, niż z innymi nacjami. Ponadto szkoły koryu pokazują, iż trening odbywa się wyłącznie w warunkach "sami ze sobą": czy to katana kontra katana, czy też przeciwko naginacie albo yari - w końcu to bronie wybitnie japońskie, tak jak techniki posługiwania się nimi.
  • 0

budo_satorian
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 227 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski
No to mieli złą metodykę nauczania :) Mimo to, na poziomie planowania taktyki i strategii bitewnej MUSIAŁO dochodzić do porównań z innymi systemami walki. Czemu więc my mielibyśmy tego nie robić?
  • 0

budo_dar75
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3410 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kiedyś z O, teraz z P.
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

...Mimo to, na poziomie planowania taktyki i strategii bitewnej MUSIAŁO dochodzić do porównań z innymi systemami walki...

Najazd na Koreę w XIII wieku
Inwazja mongolska w XII wieku
minimalnie minimalny kontakt z Portugalczykami, Holendrami i Hiszpanami w czasach nowożytnych do epoki Meiji - ale sprawywojenne dotyczyłu muszkietó i arkebuzów nie broni białej
  • 0

budo_dar75
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3410 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kiedyś z O, teraz z P.
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

...Mimo to, na poziomie planowania taktyki i strategii bitewnej MUSIAŁO dochodzić do porównań z innymi systemami walki...

Najazd na Koreę w XIII wieku
Inwazja mongolska w XII wieku
minimalnie minimalny kontakt z Portugalczykami, Holendrami i Hiszpanami w czasach nowożytnych do epoki Meiji - ale sprawywojenne dotyczyłu muszkietó i arkebuzów nie broni białej
  • 0

MartaWacowska
  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano 10 miesięcy temu

Re: Musashi vs. Wołodyjowski

Ciekawe... Ja ze swej strony dodam, ze gdzies tak okolo 1991, moze 1992 roku mialem okazje poznac czlowieka, ktory opowiadal mi o Signum Polonicum, polskiej szkole walki (?), zawierajacej oczywiscie techniki szabli (miecza?). Nasz kontakt byl bardzo krotki, on kilka razy wzial udzial w treningu aikido, interesowal sie technikami miecza i zaproponowal sparring... ktory nigdy nie doszedl do skutku - miala byc szabla (treningowa) vs boken. Potem utrzymywalismy sporadyczny kontakt poprzez wspolnych znajomych, ale dotyczyl on raczej kwestii naukowych. O ile wiem osoba ta po obronie dyplomu wyjechala do Nowej Zelandii lub Australii, mimo kilku prob dotarcia do niego - nie udalo mi sie to. Przypomnialem sobie te znajomosc czytajac watek. Wie ktos cos o Signum Polonicum? Oczywiscie zaraz odpoale Googla, ale moze komus sie obilo - jam ciemny i bladze...

 

Już Panu ktoś odpowiedział błędnie, ale proszę nie ulegać tak łatwo opiniom utraconych nadziei niewytrwałych Poszukiwaczy!

 

Prowadzę Przedstawicielstwo Polskiej Sztuki Walki Signum Polonicum w Krakowie. Istniejemy! Od 1986 r. działamy nieprzerwanie, a deklaracji członkowskich przez te ponad 30 lat do dziś uzbierało się ponad 1300;)

 

Mamy słabą promocję fakt, ale  za to mamy kadrę i trenujących członków rozlokowanych w całej Polsce (Zawiercie, Katowice, Bydgoszcz, Kraków, Łodź, Ksawerów, Wrocław, Pińczów, Busko Zdrój, Chęciny, Poznań) i nie tylko (Moyeuvre-Petit -FR.) w klubach, przedstawicielstwach i sekcjach (inne prawne podmioty np. klub ma KRS i jest stowarzyszeniem).

 

Zapraszamy na treningi:), do lektury 4 monografii  [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] Z. Sawickiego, do korespondencji i na storę SP: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]. Jesteśmy też w mediach społecznościowych.

 

O Signum Polonicum trochę opowiedziałam w wątku zatytułowanym „Signum Polonicum”, rozwiewając wątpliwości, ponieważ (powodem mam nadzieję tylko niewiedzy) ludzie właściwie wypisywali tam same kłamstwa i domysły - począwszy od autora wątku. Odsyłam do poczytania http://forum-kultury...gnum-polonicum/.

 

Proszę śmiało pytać najlepiej w wątku o SP o więcej, jeżeli chce Pan/lub inni Państwo na forum coś wiedzieć, lub nawet proszę pisać do mnie na FB na stronę krakowskiego przedstawicielstwa: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]. Stronę trochę zaniedbuję powodem braku czasu i nawału obowiązków, ale na odpowiedź o SP zawsze znajdę czas.

 

A odnoście samego owego wątku, to dnia 25.10.1995 r. nagrano dwa później wyemitowane w telewizji Katowice odcinki programu „Buffet Mistrzów”. Opisano to wydarzenie na 156 str. Książki Z. Sawickiego [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

 

Spotkali się Z. Sawicki (Twórca Signum Polonicum) i Johny Bernaschewice (Mistrz ju-jitsu).

 

potkanie porównywało dwie postacie Zawiszę Czarnego i Miyamoto Musashiego i dwie bronie: szablę husarską z (ujmijmy to dyplomatycznie) orężem samurajskim (w oklepanej terminologii zwany „ miecz katana”, ale to jednak ani miecz, ani nie zwie się tylko katana, bo to słowo znaczy tyle co „ostrze”, a głownia jest krzywa a nie prosta, zatem lepiej mówić tutaj o szablach japońskich „tachi” czy „uchigatana”. W sieci sporo o tym pisałam w komentarzach i na forach, ale fajny artykuł napisał instruktor katowickiego klubu SP podsyłam: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników], a co podeślę też artykuł o kawalerii w epoce Meji szkolonej na wzór polskich szwoleżerów, bo widzę, że tematem od wątku nie odbiega: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

 

Postać Zawiszy Czarnego była w programie symboliczna. Husaria wykształciła się na gruncie średniowiecznego rycerstwa i nosiła ze sobą jego ideały. Zawisza Czarny po pokonaniu Jana z Aragonii był uważany za najlepszego rycerza średniowiecznej Europy, a że z Turkiem również nieźle sobie poczynał, tak jak husaria z przeciwnikiem każdego autoramentu, to był świetną alegorią (a jednocześnie legendarną postacią jak Musashi) wszechstronnej staropolskiej szermierki szablą husarską. Robiłam z Z. Sawickim wywiad w ramach projektu z historii mówionej. Dla niego też sama postać Zawiszy miała wielkie znaczenie, ponieważ była ona bodźcem do zainteresowania się badaniem polskich tradycji orężnych. Po obejrzeniu serialu o Mushashim Z. Sawicki zadał sobie pytanie „Dlaczego Musashi, a nie Zawisza” (w kontekście mody na sztuki walki i popularności serialu o Musashim). W owych czasach Z. Sawicki był instruktorem karate (od 73 r.). Dzięki zainteresowaniu się Zawiszą i tradycjami rycerskimi (napisał również pracę magisterską o wczesno-piastowskim okresie oręża) już w 1979 roku posiadał materiały, które umożliwiły mu zaczęcie pracy nad odtwarzaniem Polskiej Sztuki Walki. Jego pierwsze doświadczenia w tym zakresie to okres istnienia sekcji sztuk walki im. B. Chrobrego od 1981 roku, którą przekształcił w 1986 roku w Signum Polonicum!


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018