Masz racje .... wielu moich znajomych twierdzi to samo : ze nie maja przekonania do vale tudo zwzg. na pewną ideę ( jeśli można to tak określić ) - właśnie przeraża ich widok gdy jeden zawodnik siedzi na drugim i okłąda go pięściami .... ja tak sie czasem zastanawiam i dochodze do wniosku, ze to może w pewnym stopniu pozostałość po rycerskim kodeksie honorowym

którym to europa niewątpliwie przesiąkła ....ucziwa walka jeden na jeden, gdy jednemu wypada miecz to drugi pozwala go podnieść , sa pewne zasady, których nie można obejść ... w XIX wiecznej Anglii uczciwa i gentelmeńska walka 1:1 bez użycia broni to byłą włąśnie walka na gołe pięści !
Ale walka w parterze to przecież taka sama walka! W dodatku zanim wszyscy zaczęli ja trenować to był to swego rodzaju ewenemnt bo w jakiej innej SW, zwąłszcza uderzanej maluczki mógłby pokonać wielkiego ? to wszystko sprowadza sie i tak do jednego - pokazać swą wyższość nad rywalem. Ponadto nie zapominaj jaka byłą geneza MMA i konfrontacji styli - chęć pokazania co rzeczywiście może sie okazać skuteczne - nie powiesz mi ze to nie jest istotne, bo trenując jakakolwiek SW ten elelment w mniejszym czy wiekszym stopniu bierzesz pod uwage ...a co będzie jeśli kiedyś trafisz na gentelmena, który Cie wywróci i nie zechce wstać z ziemi , powiesz mu że to barbarzyństwo, gdy ten bedzie okładał pięściami? Wiem teraz ja sie zagolopowałem ... bo mówimy o sporcie a nie walce na ulicy ale, ale moim zdaniem coś jest na rzeczy ....