
Przydal sie tez przy pieczeniu lap na ognisku:

Nie mam pojecia czy on ma dla kolekcjonerow nozy jakas wartosc, ale w dziczy sprawil sie doskonale, cial wszystko od slupow telegraficznych, poprzez 100 letnie klony, skonczywszy na przeciwpancernych puszkach z zupa.
Niestety zona mi go zarekwirowala na uzytek codzienny, wozi go teraz w samochodzie jako pierwsza pomoc w razie potrzeby.
coz zrobic, zycie jest niezwykle butalne, bede musial sobie kupic jakis inny, ale jaki?