
Rozwinalem go i pocialem na 6 kawalkow, kazdy po 5metrow.

Potem rozciagnalem kawalki po pokoju, zginajac je w odpowiednich miejscach

Zawiazalem je razem na zgieciu i zaczalem wyplatac...

I plotlem dalej...

A to jest moja alternatywa dla Guldanowego wyjscia kiedy sznurek sie konczy

I dalej jak sie prezentuje

I produkt prawie finalny. Jeszcze tylko do zaszycia...

I final! Mission Accomplished!


Jestem z siebie dumny. Najgorsze bylo szycie. Chyba zamienie nitke na jakas czerwona linke jak gdzies kupie. Bedzie wtedy mocniejsza i sie tak latwo nie bedzie przerywala.
Co wy na to?
Pozdrawiam!